jak wybrać rakiety śnieżne

separator
Blog > JAK WYBRAĆ RAKIETY ŚNIEŻNE

jak wybrać rakiety śnieżne

Pamiętam to tak dobrze, jak gdyby zdarzyło się wczoraj, te miny wszystkich Norwegów, spotykanych w trakcie przejścia płaskowyżu Hardangervidda. I zawsze te same pytania: „Stary, dlaczego używasz TEGO?”. Norwegia jest krajem, w którym rysunki naskalne przedstawiające narty datowane są na 4 tysiące lat. Rakiet śnieżnych używa się tutaj w trakcie odśnieżania drogi do wychodka, ale żeby tak zabrać je na wyprawę? Nigdy! Dlaczego więc wybrałem rakiety zamiast nart? To proste: 1. Są tańsze od nart, 2. Łatwiejsze w transporcie, ale przede wszystkim: 3. Nie musisz mieć żadnych umiejętności by ich używać – zakładasz i idziesz! Genialne!

 

CO TO SĄ RAKIETY ŚNIEŻNE?

Rakiety śnieżne umożliwiają chodzenie w nawet bardzo głębokim śniegu. Dzięki nim nie będziesz się zapadać przy każdym kolejnym kroku i, co za tym idzie, zaoszczędzisz sporo sił. Zbudowane są zgodnie z jedną z dwóch koncepcji: pierwszą z nich jest aluminiowa rama, na której rozpina się bardzo wytrzymały materiał syntetyczny, nylon lub neopren, pełniący funkcję materiału nośnego. Taka rakieta jest wodoodporna i lekka, ale istnieje ryzyko uszkodzenia jej przez nadepnięcie na wystający spod śniegu twardy kawałek drewna lub skały. Zdarza się to jednak bardzo rzadko. Drugą koncepcją, zgodnie z którą buduje się nowoczesne rakiety, jest wykorzystanie plastiku – lekkiego i wytrzymałego, który nie powinien pęknąć nawet pod wpływem najniższej temperatury.

 

BUDOWA RAKIET ŚNIEŻNYCH

Budowa rakiet śnieżnych na przykładzie TSL Symbioz Elite

 

 

WIĄZANIA – W JAKI SPOSÓB MOCUJE SIĘ RAKIETY DO BUTÓW?

Bardzo ważnym elementem rakiety jest wiązanie – czyli sposób, w jaki całość mocujemy do stóp. Gdy chodzisz w rakietach, nie potrzebujesz specjalnych butów – ważne, by były komfortowe i ciepłe. Wprawdzie część producentów wypuszcza na rynek modele z wiązaniem o określonej formie zapinania, na przykład takim jak w rakach automatycznych, ale najpopularniejsze są wiązania uniwersalne, które pasują do każdego rodzaju obuwia. Wiązanie składające się z części przedniej – zazwyczaj regulowanego koszyczka na but – i tylnej – zapiętka z paskiem – powinno mieć zmienny rozstaw, umożliwiający optymalne dostosowanie do rozmiaru stopy. Najtańsze modele zaopatrzone są w wiązania na rzepy, które jednak nie sprawdzają się najlepiej przy długim używaniu w śniegu, a ich obsługa jest dosyć kłopotliwa. Innym rozwiązaniem jest regulowany pasek nylonowy zaopatrzony w klamerkę zatrzaskową (jak trok kompresyjny w plecaku). Najłatwiejszym sposobem regulacji wiązania jest wykonany z materiałów syntetycznych pasek z zapadką wydającą przy regulacji charakterystyczny „klik” – podobny do tych używanych w wiązaniach snowboardowych. Wystarczy włożyć but do przedniej części wiązania, a następnie zapiąć pasek z tyłu i dopasować go odpowiedną liczą „klików”, by rakieta trzymała się pewnie i komfortowo.

 

NA CO ZWRÓCIć UWAGĘ PRZY ZAKUPIE RAKIET 

Dodatkowym elementem rakiety są przednie metalowe zęby oraz wiele kolców zamocowanych do ramy, które ułatwiają poruszanie się po zmrożonym śniegu i nachylonym zboczu oraz poprawiają bezpieczeństwo trekkera. W terenie płaskim stałą styczność z rakietą ma tylko przednia część wiązania, a tylna unosi się, gdy stawiasz krok. Oczywiście w wielu modelach wiązanie można zablokować tak, by pozostało nieruchome w płaszczyźnie z rakietą. Funkcja ta jest bardzo przydatna w trakcie przechodzenia przez przeszkody takie jak powalone drzewo czy strumień. Najbardziej zaawansowane modele zaopatrzone są w metalowy drut – podpiętek, którego umieszczenie regulowane jest w kilku stopniach. Taki podpiętek przydaje się, gdy podchodzisz w stromym terenie. Inna bardzo przydatna funkcja pozwala na obniżenie położenia tylnej części wiązania względem osi rakiety – to znaczy, że w trakcie schodzenia pięta znajduje się niżej niż powierzchnia całej konstrukcji. Nie ma uniwersalnej skali pozwalającej na optymalne dobranie rakiet śnieżnych. Najczęściej stosowanym kryterium jest waga użytkownika – im wyższa waga, tym większa powierzchnia rakiety i inny sposób jej konstrukcji. Dokonując wyboru, koniecznie należy doliczyć kilka kilogramów, by uwzględnić na przykład plecak. Innym kryterium doboru rakiet jest teren, w jakim zamierzamy się poruszać – płaski bądź bardziej wysokogórski – stromy. Przy zakupie prócz wymienionych wyżej kryteriów zwróć uwagę na sposób zapinania wiązania do buta – czy jest dla ciebie wygodny i pozwoli na obsługę w grubych rękawicach na mrozie? Dodatkowym atutem niech będzie możliwość obsługi kijem trekkingowym – na przykład blokada wiązania w trakcie pokonywania przeszkód.

 

W trakcie samotnej wyprawy przez płaskowyż Hardangervidda w Norwegii

PRODUCENCI 

Bezapelacyjnie liderem na rynku rakiet śnieżnych jest francuska marka TSL, która w swojej ofercie posiada tylko sprzęt przeznaczony na zimę: rakiety śnieżne, kije, sanki i stuptuty (ochraniacze na buty). W ostatnich latach rozbudowała swoją kolekcję elastycznych modeli, które dopasowują się do nachylenia stoku i przeszkód. Inną marką, która specjalizuje się w produkcji rakiet jest amerykański TUBBS (choć założono go w Norwegii). Jest to pierwszy producent, który wprowadził podział na modele damskie i męskie (i wcale nie chodzi o wersje kolorystyczne). Popularną marką (szczególnie wśród Amerykanów wspinających się na Denali) jest MSR, który w swojej ofercie posiada kilka modeli, w tym jeden dla dzieci.

 

WYPOŻYCZALNIE RAKIET ŚNIEŻNYCH

Jeśli potrzebujesz rakiet tylko na jeden wyjazd w roku rozsądnym rozwiązaniem zamiast zakupu może być ich wypożyczenie. Niektóre sklepy i schroniska górskie dają taką możliwość. Które? Zerknij na poniższą mapę:

 

Chodziliście już kiedyś z rakietami? Podzielcie się wrażeniami w komentarzu.

 

Jeśli nie wiesz jaki ekwipunek wybrać na swoje wyprawy zerknij do książki ‘TREK. Od marzenia do przygody. Wszystko o wędrowaniu', dzielę się w niej swoją kilkunastoletnią wiedzą na temat doboru ekwipunku górskiego i podróżniczego.


Ostatnio dodane

#mikroprzygody: warta

Gdy temperatury spadały jeszcze grubo poniżej zera razem z Kubą Rybickim zabraliśmy...

Czytaj więcej

ZIMOWA #MIKROPRZYGODA

Zaśmiecam swoją głowę setką innych bezwartościowych bzdur zabijając czas, w którym mógłbym po prostu nić nie robić. Albo zaparzyć kawę w...

Czytaj więcej

MANIFEST MIKROPRZYGÓD

Ten tekst to dla mnie pewnego rodzaju manifest. Skierowany jest do was drogie Parki Narodowe, Urzędy Morskie i Nadleśnictwa. Będę spał w namiocie,...

Czytaj więcej