CO TO SĄ MIKROPRZYGODY?

separator
Blog > CO TO SĄ MIKROPRZYGODY?

CO TO SĄ MIKROPRZYGODY?

'Gdy myślisz, że coś możesz lub czegoś nie możesz, za każdym razem masz rację' 

-Henry Ford

Mam kryzys. I tak już jest lepiej, bo sam przed sobą potrafię się do tego przyznać. Każdy poprzedni miesiąc to czas, gdy regularnie zderzałem się ze ścianą. Codziennie do głowy przychodziły mi nowe pomysły, z których wszystkie miały być strzałem w dziesiątkę. Żaden z nich nie był. Myślę, że to co się wydarzyło było nieuniknione, choć nigdy nie zdawałem sobie z tego do końca sprawy. Po kilku latach intensywnych wypraw w relacji 50/50 (50% czasu spędzanego w domu, 50% czasu w drodze) musiałem zwolnić. Tak, musiałem – mniej chciałem. Zostać z dzieciakami w domu, odprowadzać je do przedszkola i żłobka, gdy są zdrowe (czyli rzadko), dbać o dom. Nuda. Śniadanie, obiad i kolacja. Słowem – prawdziwe życie. Takie jakie wiedzie większość z nas, gdy ma dzieciaki w wieku przedszkolnym. Nie chciałem jednak, by jedyną rozrywką każdego dnia było bezmyślne scrollowanie facebooka pomiędzy inhalacjami. Bo to… nie jest ważne. Zrozumiałem to wisząc w hamaku.

 

RUTYNA MOŻE ZABIĆ

To był słoneczny i ciepły dzień. Na tyle ciepły, na ile pozwala listopad. Wziąłem ze sobą hamak i znalazłem najbliższe w okolicy mojego domu drzewa, które pozwoliły mi na jego rozwieszenie – w parku, nad Ślężą. Telefon zostawiłem w domu, wiem, że nawet gdy przełączę go w tryb samolotowy pokusa może być zbyt silna. Leżąc wygodnie zadałem sobie proste pytanie (choć rzeczy proste wcale nie są łatwe): „Co jest dla mnie ważne?” Zrób tak samo – idź do parku, usiądź na ławce i zapytaj siebie: „Co jest dla ciebie ważne?”. Nie, nie chodzi o pracę. Hajs musi się zgadzać, wiadomo! Nawet jeśli lubisz swoją pracę to w gruncie rzeczy sprowadza się ona do zarabiania pieniędzy. Życie potrafi być skomplikowane czy frustrujące, może być też po prostu nudne i powtarzalne. Bujając się bez większego sensu, zawieszony pomiędzy dwoma drzewami zrozumiałem, że właśnie robię sobie największą przysługę na jaką mogłem wpaść tego dnia – przełamuję rutynę. Dotarło do mnie, że każda kolejna wyprawa, na którą ruszałem, była odskocznią od tego co wydaje mi się tak szalenie nudne i przyziemne: rachunków, remontów, terminów czy deadline’ów (i całej tej korpo nomenklatury), słowem… ‘prawdziwego życia’. Każda pieczątka w paszporcie jak niewidzialna granica dzieliła moje życie na lepsze i gorsze czasy. Teraz już wiem, że to mrzonka. Do przełamania rutyny nie potrzebuję biletu do Indii albo Peru, czasem wystarczy pobujać się w hamaku. I choć wtedy jeszcze tego nie wiedziałem, była to moja pierwsza mikroprzygoda. Krótka, tania, spontaniczna. Te dwie godziny wystarczyły by przewietrzyć głowę, spróbować czegoś nowego i zrozumieć wiele rzeczy.

 

CO TO SĄ MIKROPRZYGODY?

Mikroprzygody nie są marnej jakości substytutem wielkich wypraw na drugi koniec świata. Są ich skondensowaną formą – bez konieczności tworzenia wielkich planów, wielomiesięcznego oszczędzania czy nauki języka ladakhi. Nie są też przeznaczone tylko dla wytrawnych globtroterów, których spotkasz na wielkich festiwalach podróżników. Są przeznaczone dla wszystkich. Dla wszystkich, czyli też dla Ciebie! Jeśli ja: świeżo-upieczona-kura-domowa-która-jeszcze-nie-potrafi-odnaleźć-się-w-swojej-sytuacji, pracownicy dużych firm, czy wiecznie zaganiani freelancerzy znajdą w nich coś dla siebie to na pewno znajdziesz też ty. Bo mikroprzygody to wszystko to co robisz na świeżym powietrzu, wszystko to co jest dla ciebie nowe oraz wszystko to co przełamie twoją codzienną rutynę. Nie wierzysz? Weź śpiwór i biwakową płachtę. Wskocz w podmiejski i prześpij się pod gwiazdami – przeżyj przygodę. Tanią, szybką i prostą jak zupa instant. Nie przybędzie Ci od tego pieniędzy, ale będziesz o niej pamiętał/a miesiącami albo i dłużej. Obiecuję!

 

MIKROPRZYGODY – GRUPY FACEBOOK

Jeśli nie masz pomysłu/motywacji/towarzystwa zapisz się do jednej z facebookowych grup mikroprzygodowych: KRAKÓW, WARSZAWA, WROCŁAW, POZNAŃ, TRÓJMIASTO. Poznasz tam inne osoby, które tak jak ty wiedzą, że przygoda czai się za (p)rogiem. Zaproś znajomych – to miejsce jest dla was. Pamiętaj też by zdjęcia i relacje wrzucane do sieci opatrzeć hasztagiem: #mikroprzygody – zainspiruj innych albo daj się zainspirować. Ja tymczasem znikam na kilka najbliższych dni w górach w poszukiwaniu zimy!

 

Zdjęcie wykonał Daniel Grodziński - dzięki! 

 

 

 

 

 


Ostatnio dodane

#mikroprzygody: warta

Gdy temperatury spadały jeszcze grubo poniżej zera razem z Kubą Rybickim zabraliśmy...

Czytaj więcej

ZIMOWA #MIKROPRZYGODA

Zaśmiecam swoją głowę setką innych bezwartościowych bzdur zabijając czas, w którym mógłbym po prostu nić nie robić. Albo zaparzyć kawę w...

Czytaj więcej

MANIFEST MIKROPRZYGÓD

Ten tekst to dla mnie pewnego rodzaju manifest. Skierowany jest do was drogie Parki Narodowe, Urzędy Morskie i Nadleśnictwa. Będę spał w namiocie,...

Czytaj więcej